﻿Prowadząncy:  Z  powodów  korków  musieliśmy  troszeczkę  dłużej  jechać.
Prowadząncy:  Z  nami  są  dzisiaj  selekcjoner  reprezentacji  Polski  pan  Michał  Probierz  oraz  kapitan  Piotr  Zieliński.
Prowadząncy:  W  pierwszej  części  bardzo  prosimy  o  kierowanie  pytań  wyłącznie  do  zawodnika.
Prowadząncy:  Proszę  Łukasz.
Prowadząncy:  Do  you  have  microphones?
Dziennikarz:  Witam  cię  serdecznie  Piotrek.
Dziennikarz:  Miło  cię  widzieć  jako  kapitana  też  reprezentacji  Polski.
Dziennikarz:  George  Patton  powiedział  jedną  rzecz.
Dziennikarz:  Jestem  żołnierzem,  nieważne  gdzie,  będę  walczył  i  muszę  wygrywać.
Dziennikarz:  Czy  tak  jest  trochę  też  z  piłkarzami?
Dziennikarz:  To  znaczy  po  prostu  macie  swoje  zadanie  do  zrobienia  i  też  tę  opaskę,  którą  będziesz  teraz  dzierżył,  traktujesz  jako  zadanie,  które  musisz  wykonać.
Dziennikarz:  To  pierwsze  pytanie  i  za  chwilkę.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Tak.  Dzień  dobry,  witam  wszystkich.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Na  pewno  jest  to  ogromne  wyróżnienie.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Móc  pełnić  funkcję  kapitana  reprezentacji  Polski.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Olbrzymia  odpowiedzialność  wobec  zawodników  sztabu,  wszystkich  kibiców.
PIOTR ZIELIŃSKI:  I  zrobię  wszystko,  żebyśmy  osiągali  jak  najlepsze  rezultaty,  żebyśmy  dali  dużo  radości  naszym  kibicom  i  żebyśmy  wygrywali  mecze.
Dziennikarz:  Jak  ty  patrzysz  na  absencję  lewego,  na  to  co  się  wydarzyło?
Dziennikarz:  Czy  rzeczywiście  był  jakiś  kwas  między  wami  a  nim?
Dziennikarz:  Czy  też  po  prostu  zostawiasz  tę  decyzję  lewemu,  to  że  tak  się  zachował  przy  odebraniu  opaski?
Dziennikarz:  Jak  ty  na  to  patrzysz  jako  jeden  z  najbardziej  doświadczonych  piłkarzy?
Dziennikarz:  Czy  tak  powinien  się  zachowywać  kapitan?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Nie  będę  się  odnosił  do  decyzji,  jaką  podjął.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Wiemy,  jakim  jest  zawodnikiem.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Wybitny  piłkarz.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Na  pewno  nie  jest  to...
PIOTR ZIELIŃSKI:  Jest  to  wybitny  piłkarz  i  nie  ma  tutaj  co  dyweagować.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Decyzję  trener  podjął,  ja  ją  szanuję  z  ogromnym  wyróżnieniem  i  zobaczymy  co  przyniesie  przyszłość.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Ja  chcę  spełnić  tę  funkcję  jak  najlepiej,  tylko  potrafię.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Proszę  Jacek.
Dziennikarz:  Piotr,  jaka  była  twoja  pierwsza  myśl,  kiedy  wydarzyło  się  to,  co  się  wydarzyło?
Dziennikarz:  Selekcjoner  ogłasza,  że  ty  będziesz  kapitanem,  a  chwilę  później  Robert  Lewandowski
Dziennikarz:  oznajmia,  że  nie  będzie  grał  w  reprezentacji  narodowej,  dopóki  selekcjonerem  jest  Michał  Probierz.
Dziennikarz:  Twoja  pierwsza  myśl,  to  jest  moje  pierwsze  pytanie.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Na  reprezentacji  przyjeżdżają  zawodnicy,  którzy  chcą  reprezentować  kraj.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Ja  mogę  powiedzieć,  że  jest  to  najważniejsza  drużyna,  w  jakiej  gram.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Robię  dla  niej  wszystko  i  do  tego  tak  podchodzę.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Tutaj  każdy  podchodzi  na  swój  sposób  do  tej  decyzji.
Dziennikarz:  Druga  rzecz  to  pytanie  o  zespół.
Dziennikarz:  Mamy  jutro  mecz  bardzo  ważny  w  eliminacjach  Mistrzostw  Świata.
Dziennikarz:  Jak  zespół  zareagował?  Jak  zareagowali  twoi  koledzy?
Dziennikarz:  Bo  nie  uwierzę,  jeśli  powiesz,  że  o  tym  nie  rozmawialiście,  skoro  my  w  zasadzie  od  wczorajszego  wieczora  rozmawiamy  o  tym  niemal  wyłącznie.
Dziennikarz:  Więc  co  ty  możesz  powiedzieć  o  reakcji  zespołu?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Teraz  liczy  się  dobro  drużyny  i  skupiamy  się  na  tym,  żeby  jak  najlepiej  przygotować  się  do  jutrzejszego  spotkania.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Wiemy,  jak  ono  jest  ważne  dla  nas  i  na  tym  się  skupiamy.
Dziennikarz:  Piotr,  ja  za  długo  jestem  dziennikarzem,  żeby  nie  znać  tej  formuły,  którą  właśnie  wypowiedziałeś.
Dziennikarz:  Proszę  powiedzieć  coś  więcej,  bo  przed  tak  ważnym  meczem  taki  wstrząs  nie  może  zostać  bez  reakcji,  bez  echa.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Ja  już  powiedziałem,  liczy  się  dobro  drużyny  i  skupiamy  się  na  tym,  co  jest  najważniejsze,  czyli  wygrać  jutrzejszy  mecz  i  tyle  w  tym  temacie.
Dziennikarz:  Dobra,  to  jeszcze  jest  ostatnie  pytanie.
Dziennikarz:  Czy  tak  sobie  wyobrażałeś  swoje  setne  spotkanie  w  reprezentacji  Polski,  właśnie  w  takiej  atmosferze?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Jak  sobie  wyobrażałem?  Wyobrażam  sobie,  że  zwycięsko.
PIOTR ZIELIŃSKI:  I  mam  nadzieję,  że  tak  się  stanie  jutro,  jeżeli  będzie  dany  mi  zagrać,  bo  też  nie  wiadomo,  jak  się  dzisiaj  będę  czuł,  ale  zrobię  wszystko,  żeby  ten  setny  mecz  był  przede  wszystkim  zwycięski  dla  naszej  drużyny.
Dziennikarz:  Dawid  Dobrasz,  Portal  Meczyki.  Piotrze  gratuluję  z  okazji,  że  jesteś  kapitanem.
Dziennikarz:  I  mam  pierwsze  pytanie,  czy  rozmawiałeś  z  Robertem  Lewandowskim,  czy  to  do  siebie  zadzwonił  po  tej  nominacji,  czy  w  ogóle  mieliście  jakiś  kontakt?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Dziękuję  bardzo.  Nie,  nie,  nie.  Nie  mieliśmy  okazji  rozmawiać.
Dziennikarz:  Co  twoim  zdaniem  jest  najważniejsze  teraz  w  roli  kapitana  w  takiej  sytuacji?
Dziennikarz:  Czy  ty  uważasz,  że  zespół  jest  rozbity,  scementowany  może  tą  decyzją,  czy  masz  jakieś  pierwsze  takie  wrażenia  tego,  jak  jesteś  kapitanem?
Dziennikarz:  Jak  właśnie  zostało  to  odebrane  przez  zespół,  bo  to  nas  bardzo  ciekawi?  Dziękuję.
PIOTR ZIELIŃSKI:  No,  najważniejsze,  tak  jak  już  wspomniałem,  jest  dobro  drużyny.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Tutaj  wszyscy  wiemy,  jaki  jest  cel  naszej  rewentacji  tutaj  po  przyjeździe  do  Finlandii  i  na  tym  się  skupiamy.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Każdy  musi  dać  siebie  maksa,  żebyśmy  zdobyli  trzy  punkty  i  umocnili  swoją  pozycję  w  tabeli.
Dziennikarz:  Łukasz  Wójcik,  TVN24,  Piotr,  to  doprecyzowując,  dopytując  ciebie,  a  chciałbyś  z  Robertem  porozmawiać?
Dziennikarz:  Nie  wiem,  czy  w  cztery  oczy,  czy  szerzej  w  szerszym  gronie  zawodników,  tak  żeby  może  trochę  wypuścić  powietrza,  żeby  tę  atmosferę  oczyścić,  żeby  wyjaśnić  sobie  parę  rzeczy?
Dziennikarz:  No  bo  nawiązuje  też  do  tego,  no  nie  tak  wszyscy  się  zgodzimy  chyba  powinno.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Nie  będę  miał  z  tym  problemu.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Także  jeżeli  do  takiego  spotkania,  czy  rozmowy  ma  dojść,  to  jak  najbardziej  jestem  na  to  otwarty,  ale  wiemy  doskonale,  że  jutro  jest  bardzo  ważny  mecz  i  jeżeli  do  takiej  rozmowy  ma  dojść,  to  oczywiście  po  tym  spotkaniu.
Prowadząncy:  Przemek,  tak?
Prowadząncy:  Część  pytanie?
Prowadząncy:  Okej.
Dziennikarz:  Proszę,  Konrad.
Dziennikarz:  Konrad,  Ferszter,  Sport .pl.
Dziennikarz:  Piotr,  ja  mam  takie  pytanie,  czy  ty  jako  zawodnik,  wy  jako  drużyna  mieliście,  nie  wiem,  po  piątku,  może  w  sobotę  poczucie,  że  ta  zmiana  kapitana  w  reprezentacji  Polski  jest  potrzebna?
Dziennikarz:  Czuliście,  że  taka  decyzja  powinna  zapaść  ze  strony  seleksjonera?
Dziennikarz:  Dziękuję.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Tutaj  już  pozostawię  tą  odpowiedź  trenerowi.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Jest  szefem,  jest  bossem,  on  podejmuje  decyzję  i  rozmawialiśmy,  powiedział,  że  chcę,  żebym  został  kapitanem.
PIOTR ZIELIŃSKI:  To  jest  naprawdę  wielki  zaszczyt  i  nie  odmawia  się  takiej  funkcji.
PIOTR ZIELIŃSKI:  I  chcę  ją  spełnić  jak  najlepiej.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Proszę,  Tomek.
Dziennikarz:  Dzień  dobry,  Piotr.  Tomasz  Brażek -Ginter.
Dziennikarz:  Ja  chciałem  zapytać,  wybiegając  trochę  w  przyszłość.
Dziennikarz:  Wiemy,  że  ta  deklaracja  Roberta  Lewandowskiego  nie  jest  wiążąca  na  tyle,  że  nie  jest  to  ostateczne  wypisanie  się  z  reprezentacji.
Dziennikarz:  Czy  ty  jako  przedstawiciel  całej  grupy  wyobrażasz  sobie,  że  Robert  Lewandowski  wróci  do  gry  reprezentacji  i  przyjmiecie  go  z  otwartymi  ramionami?
Dziennikarz:  Czy  wczoraj  coś  pękło  na  linii  Robert -Trużyna?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Tak,  już  wcześniej  wspomniałem.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Na  reprezentację  przyjeżdżają  zawodnicy,  którzy  chcą  modlać  serce  za  kraj,  za  tą  reprezentację  i  ja  jestem  tą  osobą,  że  zawsze  z  wielką  radością  tutaj  przyjeżdżam
PIOTR ZIELIŃSKI:  i  to  się  nie  zmieni.
Dziennikarz:  Proszę  Filip.
Dziennikarz:  Filip  Jastrzębski,  1K  Polskie  Radio.
Dziennikarz:  Pozwolę  sobie  na  chwilę  zmienić  temat  i  przejść  do  jutrzejszego  spotkania,  o  którym  w  ogóle  się  nie  mówi.
Dziennikarz:  Gdybyś  mógł  powiedzieć,  z  jakim  nastawieniem  wychodzicie  na  drużynę  Finlandii,  jak  ją  traktujecie,  czy  to  jest  drużyna,  której  bliżej  do  Mołdawii,  Litwy,  Malty,  czy  jednak  bliżej  reprezentacji  Polski?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Jest  to  na  pewno  bardzo  ciekawa  reprezentacja.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Przegrywając  ten  ostatni  mecz  z  Holendrami,  pokazali  kilka  momenty  bardzo  dobrej  gry.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Już  stracili  dwa  razy  punkty,  także  jutrzejszy  mecz  będzie  dla  nich  bardzo  ważny,  ale  my  jesteśmy  na  tyle  dobrze  przygotowani,  że  w  jutrzejszym  meczu  pokażemy,  na  co  nas  stać  i  będziemy  chcieli  wygrać  to  spotkanie.
Dziennikarz:  Przemek  Ofiara  Super  Ekspresu.
Dziennikarz:  Cześć  Piotrek.
Dziennikarz:  Chciałem  doprecyzować  jedną  z  wcześniejszych  pytań.
Dziennikarz:  Pan  o  to,  jak  zareagujecie,  kiedy  zmieni  się  selekcjoner,  tak  jak  napisał  Robert  Lewandowski  i  on  mógłby  do  tej  reprezentacji  wrócić.
Dziennikarz:  Czy  Wy  przyjmiecie  go  z  otwartymi  ramionami,  czy  czekacie  na  taki  powrót  Roberta  Lewandowskiego?
Dziennikarz:  I  drugie  pytanie,  jakim  kapitanem  z  Twojej  perspektywy  był  Robert  Lewandowski  z  perspektywy  kolegi  z  zespołu?
PIOTR ZIELIŃSKI:  To  myślę,  że  będzie  czas,  żeby  o  tym  poopowiadać,  porozmawiać,  ale  nie  widzę,  żeby  to  był  odpowiedni  moment  na  to.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Skupiamy  się  na  tym  jutrzejszym  spotkaniu  z  rewentacją  Finlandii  i  chcemy  to  spotkanie  wygrać.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Proszę  jeszcze  Jacek,  chciałeś  sobie  dopytać?
Dziennikarz:  Ja  mam  jeszcze  dwa  pytania.
Dziennikarz:  Piotr,  teraz  będzie  już  dotyczące  Ciebie,  Twojego  stanu  zdrowia.
Dziennikarz:  Wiadomo,  rozmawialiśmy  przed  pierwszym  meczem,  mówiłeś,  że  czujesz  się  dobrze,  a  jednak  w  meczu  z  Młodawią  nie  zagrałeś.
Dziennikarz:  Więc  pytam,  na  ile  czujesz  się  teraz  przed  meczem  z  Finlandią?
PIOTR ZIELIŃSKI:  Dzisiaj  będzie  to  kluczowy  trening.
PIOTR ZIELIŃSKI:  Wczoraj  już  po  części  inwestycyjnie  byłem  na  boisku,  czułem  się  dobrze,  także  dzisiaj  kolejny  step  i  chcę  wystąpić  w  całym  treningu  z  różną.
PIOTR ZIELIŃSKI:  A  zobaczymy,  jak  będzie,  jak  Łydka  zareaguje  i  mam  nadzieję,  że  będzie  wszystko  dobrze  i  będę  mógł  pomóc  jutro  w  meczu.
Dziennikarz:  Słuchaj,  niezależnie,  oczywiście  życzę  Ci  zdrowia,  żeby  się  to  udało,  żebyś  zagrał  jutro  od  pierwszej  minuty,  ale  niezależnie  od  tego,  co  miałoby  się  wydarzyć,  no  bierzesz  rzeczywiście  odpowiedzialność  w  tej  chwili  też  za  zespół,  jako  kapitan  nominowany,  mianowany  kapitan.
Dziennikarz:  Czy  Ty  masz  w  głowie,  co  chcesz  powiedzieć  kolegom  przed  rozpoczęciem  tego  spotkania?
Dziennikarz:  Czy  sobie  to  już  układasz?
Dziennikarz:  Ewentualnie  co  możesz  nam  powiedzieć  na  ten  temat?
PIOTR ZIELIŃSKI:  No  mam  jeszcze  trochę  czasu  do  tego  spotkania  i  na  pewno  coś  sobie  w  głowie  ułożę
PIOTR ZIELIŃSKI:  i  przekażę  drużynie  przed  samym  spotkaniem.
Prowadząncy:  Czy  mam  jeszcze  jakieś  pytania  do  Piotra?
Prowadząncy:  Jeśli  nie,  to  bardzo  dziękujemy  Piotru  za  udział  w  tej  części  konferencji.
Prowadząncy:  A,  jeszcze  Łukasz,  tak?
Dziennikarz:  Tak.
Prowadząncy:  A  nie,  to  już  drugi.
Prowadząncy:  Piotr,  dziękujemy.
Prowadząncy:  Ale  zanim  pytania,
MICHAŁ PROBIERZ:  najpierw  trener  chciał  coś  powiedzieć.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  sam  parzę  słów  takich.
MICHAŁ PROBIERZ:  Witam  serdecznie  wszystkich.
MICHAŁ PROBIERZ:  Najpierw  to  chciałbym  bardzo  podziękować  GKS -owi  Katowice,  który  nas  ugościł  i  mieliśmy  fantastyczne  warunki  do  przygotowania  się  do  tego  meczu.
MICHAŁ PROBIERZ:  Na  pewno  zrobiliśmy  wszystko,  żeby  odpowiednio  tutaj  się  nastawić.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeżeli  teraz  chronologicznie,  wracając  do  tematu  Roberta,  i  jeżeli  była  sytuacja  ze  zgrupowaniem,  to  rzeczywiście  dogadaliśmy  się,  jeżeli  chodzi  o  przyjazd,  że  nie  przyjedzie  na  to  zgrupowanie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dopiero  w  środę  4  czerwca  dowiedziałem  się,  że  Robert  przyjedzie  do  Grosika  w  godzinach  wieczornych  na  pożegnanie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Także  akurat  wcześniej  tej  sytuacji  nie  wiedziałem.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeżeli  chodzi  o  analizę,  to  po  meczu  z  Mołdawią  po  rozmowie  z  wieloma  zawodnikami,  po  rozmowie  z  członkami  sztabu,  miałem  dzień  do  przemyślenia  i  do  podjęcia  decyzji  i  tak  po  tej  analizie  doszedłem  do  wniosku,  że  nastąpi  zmiana  kapitana  w  naszej  reprezentacji.
MICHAŁ PROBIERZ:  Czas  i  miejsce,  w  jakim  to  się  podejmuje,  jest  to  zawsze  bardzo  trudne,  w  szczególności,  że  jest  to  wybitny  zawodnik,  któremu  nigdy  nikt  nie  zabierze  tego,  co  ma,  bo  jest  wspaniałym  zawodnikiem.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  tutaj  akurat  uznałem,  że  jest  to  dobry  moment  na  to,  żeby  zmienić  kapitana.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeżeli  chodzi  o  samo  później  przejście  do  rozmowy,  nie  było  możliwości  z  Robertem  inaczej,  dlatego  rozmawiałem  przez  telefon  i  to  rzeczywiście  było,  jeżeli  chodzi  o  dzień  wczorajszy.
MICHAŁ PROBIERZ:  I  chciałem  powiedzieć,  że  teraz  posługujemy  się  czasem  fińskim,  żeby  było  jasne.
MICHAŁ PROBIERZ:  I  po  przylocie  tutaj  do  Finlandii,  do  Helsinego,  20 .45  spotkałem  się  z  Piotrkiem  Zielińskim  i  porozmawiałem  na  temat  tego,  czy  jak  on  odbierze,  jeżeli  chodzi  o  paskę  kapitańską  i  w  jaki  sposób  on  to  przejmie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Nasza  rozmowa  trwała,  trochę  porozmawialiśmy.
MICHAŁ PROBIERZ:  Później  o  godzinie  21 .16  zadzwoniłem  do  Roberta  i  z  Robertem  porozmawiałem  chwilę,  przekazałem  mu  informację,  że  ze  względu  na  to,  że  uważam,  że  coś  powinniśmy  zmienić  w  tej  drużynie,  uważam,  że  lepszym  kapitanem  na  dzień  dzisiejszy  byłby  Piotrek  Zieliński.
MICHAŁ PROBIERZ:  Odpowiedź  Roberta  była,  że  opaska  kapitańska  nic  nie  znaczy  i  generalnie  w  tym  dyspole  to  nic  nie  zmieni.
MICHAŁ PROBIERZ:  Także  mówię,  że  z  jego  perspektywy  może  tak  to  wydaje,  z  mojej  uważam,  że  bardzo  dużo  to  zmieni  i  dlatego  postanowiłem,  że  zostanie  Piotrek.
MICHAŁ PROBIERZ:  Po  rozmowie  z  Piotrkiem  wezwałem  go  później  do  siebie  na  spotkanie  drugi  raz.
MICHAŁ PROBIERZ:  Porozmawialiśmy,  przekazałem  mu  informację,  że  w  tym  czasie  już  Robert  wie  i  on  zostanie  kapitanem.
MICHAŁ PROBIERZ:  Porozmawialiśmy,
MICHAŁ PROBIERZ:  przekazałem  informację  profesowi  Kuleszy,  że  podjąłem  taką  decyzję  i  żeby  wiedział,  że  przed  tym,  jak  dowie  się  cały  sztab  i  dowiedzą  się  wszyscy  ludzie,  tak  samo  media.
MICHAŁ PROBIERZ:  Następnie  na  21 .50  mieliśmy  zebranie  wszystkich  członków  sztabu  reprezentacji  i  wszystkich  zawodników.
MICHAŁ PROBIERZ:  Przekazałem  informację  dlatego,  że  Piotrek  zostaje  nowym  kapitanem  i  tutaj  zespół  mu  pogratulował.
MICHAŁ PROBIERZ:  Piotrek  przemówił  bardzo  fajną  mowę  i  twierdziło  mnie  w  tym,  że  możemy  iść  w  dobrym  kierunku  i  to  wierzę,  że  tak  będzie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Wracając  do  pokoju,  bo  akurat  nie  miałem  telefonu  ze  sobą,  zobaczyłem,  że  dzwoni  jeszcze.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dzwonił  do  mnie  Robert  Lewandowski  i  jeszcze  oddzwoniłem  do  Roberta  o  21 .59  i  spytałem,  co  się  stało  i  Robert  przekazał  mi,  że  chciałby,  żeby  on  sam  zrezygnował  z  tej  opaski  kapitana,  żeby  podać  taką  informację.
MICHAŁ PROBIERZ:  Przekazałem  mu,  że  akurat  tego  nie  zrobię,  bo  to  jest  moja  decyzja  i  taką  podjęliśmy.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeżeli  chodzi  o  czas,  jaki  miał  Robert,  to  jest  ponad  godzinę  na  to,
MICHAŁ PROBIERZ:  żeby  o  tym  wiedzieć,  dlatego  nie  było  to  jakoś  też  zrobione.
MICHAŁ PROBIERZ:  Uważam,  że  w  danym  momencie  była  to  najlepsza  decyzja.
MICHAŁ PROBIERZ:  Chciałem  bardzo  podziękować  Robertowi,  jeżeli  później  dowiedziałem  się  z  mediów,  że  zrezygnował  z  gry
MICHAŁ PROBIERZ:  w  reprezentacji.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jest  to  wybitny  zawodnik,  którego  bardzo  cenię  i  nikt  mu  nie  zamykał  drzwi,  bo  akurat  ja,  nie  było  żadnej  rozmowy  o  tym,  że  rezygnuję  z  gry  z  kadry.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dowiedziałem  się  to  poprzez  media  społecznościowe,  ale  życzę  mu  powodzenia,  bo  dla  mnie  reprezentacja  jest  najważniejsza  i  nie,  czy  jest  trener  Dabałka,  czy  jest  trener  Fornalik,  czy  jest  trener  Michniewicz,  czy  jest  trener  Probierz.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dla  mnie  liczy  się  dobro  zespołu  i  zdaje  sobie  sprawę  z  odpowiedzialności  tej  decyzji  i  wierzę,  że  to  pomoże  zespołowi,  a  życie  piłkarskie  pisze  różne  scenariusze,  także  to  jeżeli  z  mojej  strony.
Dziennikarz:  Panie  trenerze,  dzień  dobry,  Łukasz  Ciona  w  Polsce  24  i  kanał  Cioną  Poczach.
Dziennikarz:  Ja  mam  dwa  pytania.
Dziennikarz:  Pierwsze  oczywiście  oba  są  od  kibiców  tak  naprawdę,  bo  jestem  tylko  skromnym  przekaźnikiem  z  Bielawy,  ogólnie  kibiców.
Dziennikarz:  Panie  trenerze,  Jan  Paweł  II  mówił  tak,  że  Polska  jest  jak  matka,  która  bardzo  wiele  wycierpiała,  więc  trzeba  ją  kochać  szczególnie.
Dziennikarz:  I  w  związku  z  tym  zapytam,  czy  nie  znalazłem  nigdzie  polskiej  flagi,  żeby  tutaj  postawić  koło  Pana  trenera,  niestety  w  Helsinkach.
Dziennikarz:  Zapytam,  czy  takie  pojednanie  piłkarskie  jest  mimo  wszystko  możliwe  między  Wami.
Dziennikarz:  Ja  trochę  tak  wywnioskowałem  ze  słów  Pana  trenera,  że  tak,  pomimo  tej  deklaracji  Roberta,  pewnie  gdzieś  w  gniewie,  gdzieś  w  jakichś  złych  emocjach.
Dziennikarz:  Jest  takie  pojednanie?
MICHAŁ PROBIERZ:  To  nie  jest  ani  w  złych  emocjach,  ani  w  żaden  sposób.
MICHAŁ PROBIERZ:  Trzeba  pamiętać,  że  to  jest  dobro  reprezentacji.
MICHAŁ PROBIERZ:  I  to,  co  podkreślam,  ja  zdaję  sobie  sprawę  z  tego,  że  podjąłem  bardzo  trudną  decyzję  wobec  wyśmienitego  zawodnika,  wobec  zawodnika,  który  osiągnął  najwięcej,  ale  życie  piłkarskie  jest  takie,  że  trzeba  też  drugiej  strony  popatrzeć  i  dobra  tego,  co  jest  dla  zespołu.
MICHAŁ PROBIERZ:  Uważam,  że  dla  dobra  zespołu  dzisiaj  i  dla  tego,  co  tutaj  robimy,  jest  to  dobra  decyzja,  a  jeżeli  chodzi  o  pojednanie,  ja  zawsze  jestem  otwartym  człowiekiem,  ja  nigdy  się  na  nikogo  nie  gniewam  i  są  sytuacje  w  życiu,  że  człowiek  się  obraża  i  za  chwilę  przechodzi.
MICHAŁ PROBIERZ:  W  piłce  nie  można  się  obrażać,  tak  jak  w  życiu.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  uważam,  że  jest  to  naturalna  kolej  rzeczy  i  zawsze  wszystko  w  piłce  jest  możliwe.
Dziennikarz:  Panie  trenerze,  i  druga  rzecz,  no  bo  o  to  prosili  też  kibice,  żeby  zweryfikować  informację,  czy  rzeczywiście  takie  napięcie  między  Wami  narastało.
Dziennikarz:  Tam  była  sytuacja,  kwestia  tej  piosenki  Sylwii  Grzeszczak,  że  on  niby  to  puścił,  że  kadra  idzie  powoli  do  przodu,  tak,  w  małych  rzeczach,  a  on  to  puścił  jakby  złośliwie  i  że  trener  się  zdenerwował  na  to.
Dziennikarz:  To  prawda?
Dziennikarz:  Czy  to  kaczka,  dziennik  kaczka?
MICHAŁ PROBIERZ:  Każdy  ma  swój  gust.
MICHAŁ PROBIERZ:  No  akurat  leciała  też  piosenka  Republiki,  gdzie  są  moi  przyjaciele.
MICHAŁ PROBIERZ:  No  i  to  jakby  tak  patrzeć  na  to,  no  to  można  by  było  dużo.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  akurat  lubię  muzykę  i  też  mam  ją  w  swoich  ulubionych  otworach.
Dziennikarz:  Dzień  dobry.
Dziennikarz:  Dawid  Dobrasz,  Portal  Meczyki.
Dziennikarz:  Mówi  pan,  panie  trenerze,  że  ta  decyzja  była  dla  dobra  zespołu,  ale  mówimy  o  legendzie  polskiej  piłki,  tak,  158  meczów,  85  goli.
Dziennikarz:  Czy  naprawdę  nie  dało  się  tego  załatwić  w  cztery  oczy,  po  zgrupowaniu,  bo  tak  po  prostu  my  to  odbieramy  jako  brak  szacunku  dla  legendy  polskiej  piłki,  że  pan  tak  ważną  informację  przekazuje  przez  telefon.
MICHAŁ PROBIERZ:  No  wręcz  przeciwnie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  uważam,  że  to  jest  normalne,  że  się  rozmawia  i  w  dobie  dzisiejszej  to  rozmowy  telefoniczne  są  naturalne  i  to  jest,  ja  na  pewno  szanuję  go  bardzo  i  to  co  podkreśliłem  jest  wybitnym  zawodnikiem  i  broń  Boże  w  żaden  sposób  nikogo  nie  chciałem,  nie  chciałem  jak  ktoś  jest  urażony,  ale  nie  uraziłem,  bo  uważam,  że  w  danym  momencie  potrzebuje  ta  reprezentacja  tego  dzisiaj  i  dlatego  też  dwa  dni  przed  meczem  rozmawialiśmy  wieczorem,  a  nie  dzisiaj,  dlatego,  że  się  koncentrujemy  na  tym  spotkaniu,  chcemy  to  spotkanie  wygrać  i  wierzę,  że  Piotrek  Zieliński
MICHAŁ PROBIERZ:  będzie  bardzo  dobrym  kapitanem,  poniesie  tą  drużynę  jeszcze  dalej,  że  z  tą  drużyną  osiągniemy  wiele  i  ja  wierzę  w  tą  drużynę  i  podjąłem  tę  decyzję  tylko  i  wyłącznie  dla  drużyny.
Dziennikarz:  A  Pan  chciałby  być  zwolniony  przez  telefon?
MICHAŁ PROBIERZ:  To  już  mnie  nieraz  w  życiu  zwalniali,  nieraz  mnie  zatrudniali,  nieraz  mnie  zwalniali,  takie  jest  życie  trenera,  takie  jest  życie  człowieka,  w  jakiejkolwiek  dziedzinie  pracuję,  jak  zazwyczaj,  zawsze  jak  mam,  to  nie  mam  problemów  z  rozmowem,  z  każdym  rozmawiam  jak  można.
Dziennikarz:  A  co  było  dla  Pana  takie  kluczowe
Dziennikarz:  pomiędzy  tym,  jak  się  spotkaliście  na  ławce,  a  tym,  żeby  podjąć  tą  decyzję?
Dziennikarz:  Czy  coś  było  takim,
MICHAŁ PROBIERZ:  czy  nie,  że  przeważył?
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  to  nie  rozumiem  z  tym  spotkaniem  na  ławce,  bo  jak...
MICHAŁ PROBIERZ:  No  bo  tam  się  widzieliście,  zakładam...
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  jak  ktoś  się  zauważył,  to  nie  wiem,  czy  ktoś  czujnie  zauważył,  jaka  była  sytuacja,  to  Roberta  zaprosiłem  do  tego,  żeby  stanął  z  nami  i  to  jest  całość  tego  wszystkiego.
MICHAŁ PROBIERZ:  Nie  wyobrażałem  sobie,  żeby  członek  reprezentacji,  który  jest  dobro  i  kibiców,  którzy  są,  stał  z  boku.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dlatego  go  wziąłem  do  nas,  do  ławki  i  uważam,  że  dobro  naszej  reprezentacji  jest  najważniejsze  i  to  jest  dla  mnie  najważniejsze.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeszcze  raz  podkreślę,  że  ta  reprezentacja  to  nie  jest  Adama  Nawałki,  ta  reprezentacja  nie  jest  Czesią  Michniewicza,  nie  jest  Waldka  Fornalika,  Michała  Probeża,  ta  reprezentacja  jest  wszystkich  Polaków  i  wierzę,  że  to  jest  kolejny  krok  do  tego,  że  będzie  ta  drużyna  jeszcze  silniejsza  i  wierzę  w  Piotr  Kazimieńskiego  jako  kapitana  i  wierzę,  że  zrobimy  dobry  wynik.
Dziennikarz:  Jacek  Kurowski,  panie  trenerze,  ja  chciałem  zapytać,  czy  ta  decyzja  o  odebraniu  opaski  kapitańskiej  kiełkowała  panu  wcześniej  już,  czy  pan  o  tym  myślał  wcześniej,  bo  jakoś  wierzyć  mi  się  nie  chce,  że  między  poniedziałkową  konferencją  prasową,  kiedy  mówił  pan  ze  zrozumieniem,  że  Robert  musi  odpocząć,  że  wszystko  jest  załatwione  i  tak  dalej,  do  momentu  podjęcia  w  niedzielę,  wieczorem  tej  decyzji,  że  to  jest  tylko  kilka  dni,  że  wtedy  pan  podjął  tę  decyzję.
Dziennikarz:  Czy  to  wydarzyło  się  wcześniej,  czy  należy  spodziewać  się  między  piątkowym  meczem  z  Mołdawią,  a  niedzielnym  przylotem  do  Helsinek,  że  wtedy  wydarzyło  się  coś  takiego,  co  przeważyło,  że  podejmuje  pan  taką,  a  nie  inną  decyzję.
Dziennikarz:  To  jest  moje  pierwsze  pytanie.
MICHAŁ PROBIERZ:  To,  co  powiedziałem  wcześniej,  że  rozmawiałem  z  wieloma  zawodnikami,  z  wieloma  ludźmi  ze  sztabu  i  to  dla  mnie  też  było  bardzo  istotne  wokół  tego  wszystkiego,  co  się  toczy  i  decyzję  taką,  to  co  powiedziałem,  przemyślałem,  jeżeli  chodzi,  lecąc  tutaj,  jeżeli  wcześniej,  też  dzień  wcześniej,  gdzie  miałem  dzień  na  to,  żeby  przemyśleć  pewne  sprawy  i  jeszcze  też  porozmawiać.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dlatego  taką  decyzję  podjąłem,  bo  uważam,  że  w  tym  terminie  ona  była  najlepsza  dla  drużyny.
MICHAŁ PROBIERZ:  Zawsze  robię  wszystko  dla  drużyny,  którą  prowadziłem,  czy  to  jest  klubowa,  czy  reprezentacyjna,  a  dzisiaj  w  reprezentacji  zdaję  sobie  sprawę,  z  trudności  tego,  z  trudności  tej  decyzji  zdaję  sobie  sprawę,  jak  to  było  trudne,  ale  uważam,  że  dla  reprezentacji  jest  to  na  dzień  dzisiejszy  najlepsza  decyzja.
Dziennikarz:  Pan,  nie  mógł  Pan  poczekać  do  momentu  po  meczu,  przecież  było  jasne,  że  będą  trzy  miesiące  do  kolejnego  spotkania.
Dziennikarz:  Mógł  się  Pan  rzeczywiście  spotkać,  tutaj  o  co  pytał  Dawid  z  Robertem  osobiście,  indywidualnie.
Dziennikarz:  Nie  mógł  Pan  poczekać  tych  kilku  dni  jeszcze?
MICHAŁ PROBIERZ:  To  ja  to  co  powiedziałem,  że  biorę  też  odpowiedzialność  pełną  za  tą  decyzję  i  uważam,  że  ta  decyzja,  ten  moment  i  ten  czas  jest  najlepszy  dla  drużyny  i  patrzę  tylko  i  wyłącznie  dla  drużyny  i  dla  to,  żeby  kibice  tę  reprezentację  wspierali.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeszcze  raz  podkreślę  to  co  powiedziałem  wcześniej,  że  szanuję  Roberta,  jest  to  wybitna  postać  piłkarska,  nikt  mu  nie  odbiera  tutaj  możliwości,  bo  to  zawsze  w  kadrze  można  wrócić,  ale  dla  mnie  najważniejsze  jest  dobro  zespołu,  to  co  przygotowujemy  się  do  jutrzejszego  meczu.
Dziennikarz:  Rzeczywiście  mówi  Pan  o  dobru  zespołu  i  chciałem  zostać  że  ten  zespół  Pana  zdaniem  w  tej  chwili  potrzebuje  takiego  szoku,  takiej  terapii  szokowej,  bo  to  właśnie  w  tej  chwili  przeżywa,  jak  rozumiem  patrząc  z  zewnątrz  na  to.
Dziennikarz:  Nie  sądzę  by  piłkarze  byli  przygotowani  na  taką  sytuację.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dlatego  zawsze  z  boku  jest  inaczej,  dlatego  podkreślę,  że  rozmawiałem  z  zawodnikami,  rozmawiałem  z  członkami  sztabu  dotyczącej  tej  osoby  i  taką  decyzję  podjąłem  ze  względu  na  to,  że  uważam,  że  w  tym  czasie  ona  jest  dobra.
MICHAŁ PROBIERZ:  Proszę  Przemek.
Dziennikarz:  Dzień  dobry  Panie  Trenerze,  Przemysław  Langier,  Interia .pl  To  ja  chciałem  usłyszeć  od  Pana,  co  Pan  tak  naprawdę  usłyszył  od  tych  piłkarzy,  skoro  pchnęło  to  Pana  w  tym  kierunku,  że  teraz  akurat  ta  zmiana  jest  konieczna  i  nie  można  poczekać  już  po  meczu  z  Finlandią,  bo  i  tak  wiemy,  że  przecież  na  mecz  z  Finlandią  bez  ogłaszania  światu,  że  Robert  Lewandowski  na  stałe  stracił  opaskę,  mógł  wyprowadzić  jako  kapitan  zespół  Piotr  Zieliński.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  to  co  powiedziałem  tutaj,  że  tak  uważam,  że  rozmawiałem  z  wieloma  osobami  i  to  co  podkreślę,  robię  to  tylko  i  wyłącznie  dla  dobre  zespołu.
Dziennikarz:  Pytam  o  to,  co  Pan  usłyszał  od  tych  zawodników,  z  którymi  Pan  rozmawiał,  że  pchnęło  Pana  akurat  teraz  właśnie  w  tym  kierunku,  że  to  jest  najlepsza  decyzja.
MICHAŁ PROBIERZ:  No  wie  Pan,  trudno  też  komentować  i  to  w  jakiś  sposób,  co  usłyszałem.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jeszcze  raz  podkreślę,  że  dla  mnie  liczy  się  tylko  i  wyłącznie  dobra  reprezentacji  Polski  i  jako  trener  robię  wszystko,  żeby  ta  reprezentacja  Polski  grała  jak  najlepiej.
Dziennikarz:  A  zaskoczyła  Pana  reakcja  Roberta  Lewandowskiego?
Dziennikarz:  Czy  brał  ją  Pan  pod  uwagę,  że  po  informacji  o  opasce  Robert  zrezygnuje  z  reprezentacji?
MICHAŁ PROBIERZ:  Szanuję  jego  decyzję,  taką  podjął  i  dowiedziałem  się  przez  media  społecznościowe  i  akurat  no  tak  jest  życie,  każdy  ma  jakąś  swoją  drogę.
MICHAŁ PROBIERZ:  Trzeba  to  zrozumieć  i  po  prostu  dowiedziałem  się  i  tyle.
Dziennikarz:  A  tak  jeszcze  konkretnie  zapytam  na  koniec,  czy  Pan  planuje  jakieś  działania  w  związku  z  tą  sytuacją,  nie  wiem,  kiedy  emocje  opadną,  jakiś  kontakt  z  Robertem  Lewandowskim,  albo  oczekuje  Pan  kontaktu  od  Roberta  Lewandowskiego,  że  porozmawiacie,  że  ta  droga  nie  jest  zamknięta  i  czy  planuje  Pan  we  wrześniu,  wiem,  że  troszkę  czasu  jest,  ale  mimo  wszystko  spytam,  wysłać  powołanie  do  Roberta  Lewandowskiego  i  zobaczyć,  co  się  z  tym  stanie.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  to  jest,  to  co  Panu  powiedziałem  wcześniej  tutaj  Państwu,  że  ja  akurat  to  nie  moja  decyzja,  także  to  też  trudno  mi  zniem  polemizować  i  trudno,  czym  Robert  się  kierował.
MICHAŁ PROBIERZ:  No  ta  informacja  się  ukazała  chyba  20  minut  po  informacji,  która  była,  także  trudno  mi  co  ja  nigdy  nie  zamykam  przednikiem.
MICHAŁ PROBIERZ:  Dla  mnie,  jeżeli  dobra  reprezentacja  jest  najważniejsza,  to  można  się  z  wszystkim  dogadać  i  wszystko  zrobić,  także  to  uważam,  że  to  nie  ma  żadnego  problemu,  ale  na  dzień  dzisiejszy  dla  dobraj  reprezentacji  zrobiłem  wszystko,  żebyśmy  tutaj  wygrali  i  wygrali  jutrzejszy  mecz  i  przystępowali  dalej  z  kompletem  punktów  do  następnych  meczów.
Dziennikarz:  Czyli  tak  konkretnie,  tak  nie  widzi  Pan  możliwość  spotkania  z  obrętemu  Lewandowskim  po  rozmawianiu  o  jego  przyszłości  w  reprezentacji?
MICHAŁ PROBIERZ:  Ale  ja  tu  już  powiedziałem  też  wcześniej,  że  dla  mnie  nigdy  nie  jest  problemem  z  nikim  rozmawiać  i  nieraz  z  ludźmi  gdzieś  możemy  mieć  inne  zdanie,  możemy  się  patrzeć.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jest,  jeżeli  jest  chęć  i  wola  dwóch  stron,  to  zawsze  się  można  dogadać,  nie  ma  z  tym  najmniejszych  problemów.
Dziennikarz:  Jarosław  Tamczyk,  Tygodnik  Piłka  Nożna.
Dziennikarz:  Panie  trenerze,  czy  gdyby,  podrążę  troszeczkę  inaczej,  czy  gdyby  Robert  nie  przyjechał  w  piątek  i  nie  zrobił  tej,  jak  nazwał,  niespodzianki  Kamilowi  Grosickiemu  na  jego  pożegnaniu,  myśli  Pan,  że  też  by  wczoraj  podjął  taką,  a  nie  inną  decyzję,  jeżeli  chodzi  o  zmianę  kapitana?
MICHAŁ PROBIERZ:  Wie  Pan,  co  to  trudno  w  przyszłości  grzebać.
MICHAŁ PROBIERZ:  Jest  taki  moment,  że  po  meczach  rozmawiałem  z  zawodnikami,  rozmawiałem  ze  sztabem  i  dla  dobra  reprezentacji  podjąłem  taką  decyzję.
Dziennikarz:  Łukasz  Łuczyk,  Panie  trenerze,  bardzo  ogólnie  Pan  odpowiada  na  to  najważniejsze  pytanie,  które  zadajemy,  czyli  dlaczego?
Dziennikarz:  Więc  ja  zapytam  jeszcze  bardziej  wprost,  czy  to  jest  tak,  że  od  tej  części  sztabu,  czy  części  zawodników,  o  których  Pan  wspomina,  usłyszał  Pan,  że  tak  będzie  lepiej,  czy  to  oni  zasugerowali
Dziennikarz:  zmianę  kapitana  i  wtedy  Pan  tę  decyzję  podjął?
Dziennikarz:  I  gdyby  mógł  Pan  nieco  więcej  powiedzieć  o  samej  rozmowie  telefonicznej  z  Robertem,  powiedział  Pan,  Robert  powiedział,  opaska  kapitana  nic  nie  znaczy  i  nic  to  nie  zmieni,  czy  to  były  jego  jedyne  słowa,  czy  mieli  Panowie  okazję  wymienić  jednak  kilka  zdań,  nie  wiem,  ucierać.
MICHAŁ PROBIERZ:  W  chwilę  rozmawialiśmy  i  to  normalne,  że  się  rozmawia,  ale  w  momencie,  gdy  rozmawialiśmy  i  usłyszałem  takie  słowa,  to  zdaję  sobie  sprawę,  że  może  być  zdenerwowany  ktoś  i  może  to  inaczej  odbierać,  ale  uważam,  że  w  momencie,  któremu  przekazałem  tę  informację,  powiedziałem,  że  dla  mnie  będzie  najlepiej,  jeżeli  zmienimy  kapitana,  zostanie  Piotrek  i  taką  decyzję  podjąłem.
Prowadząncy:  Przemku,  chęć  zadania,  pytanie  aktualne?
MICHAŁ PROBIERZ:  Tak,  prosimy.
Prowadząncy:  Wśród  dwa  ostatnie  pytania,  już  musimy  na  treningu  ciekać  za  chwileczkę,  Przemek  i  Dawid.
Dziennikarz:  Przemek,  teraz  super  ekspresor,  chciałem  dopytać,  no  bo  mówi  Pan,  że  robi  Pan  to  wszystko  dla  dobra  drużyny,  to  jak  rozumiem,  zmienia  Pan  kapitana,  ponieważ  kapitan  był  zły.
Dziennikarz:  Pod  jakim  kątem  złym  kapitanem  był  Robert  Lewandowski,  a  pod  jakim  kątem  lepszym  kapitanem  będzie  Piotr  Zieliński?
MICHAŁ PROBIERZ:  To  jest,  dzisiaj  ta  drużyna  potrzebuje  takiej  osoby  jak  Piotrek  Zieliński  i  uważam,  że  Piotrek  jest  bardzo  dobrym  człowiekiem  wprowadzającym,  jeżeli  chodzi  tutaj  o  atmosferę,  wprowadzającym  młodych  zawodników  i  to  różnie  w  życiu  bywa,  dlatego  następują  zmiany.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  uważam,  że  dla  dobra  to,  co  powiedziałem  już  tu  wcześniej,  dla  dobra  reprezentacji,  dla  dobra  tego,  żebyśmy  ciągnęli  to  dalej  w  tych  eliminacjach,  zrobili  ją  taką  zmianę  i  uważam,  że  to  jest  dobra  zmiana  dla  tej  reprezentacji.
Dziennikarz:  To  jeszcze  na  koniec  dopytam,  czy  brak  najlepszego  piłkarza  w  historii  dla  tej  reprezentacji  to  jest  dobro  tej  reprezentacji  i  chciałbym  zapytać  jeszcze  o  te  słowa  Roberta  Lewandowskiego  z  wywiadu,  kiedy  on  mówi,  że  rozmowa  trwała  kilka  minut,  po  kilka  chwilów  ukazała  się  komunikacja  na  stronie  PZPN,  sposób  w  jaki  jest  to  mi  to  zakomunikowane  naprawdę  jest  dla  mnie
Dziennikarz:  zaskakujące,  więc  pytanie  o  to,  że...
MICHAŁ PROBIERZ:  No  jest  akurat,  przedstawiłem  tutaj  na  początku  czasowo,  ile,  jak  to  wyglądało  i  godzina  czasu  była  między  rozmową  naszą,  a  ukazaniem  się  tego  na  stronie  i  jest  to  naturalna  kolej  rzeczy.
MICHAŁ PROBIERZ:  Nigdy  nie  będzie  dobrej  chwili  i  nigdy  nie  będzie  dobrego  momentu  na  zmianę  kapitana.
MICHAŁ PROBIERZ:  Ja  podjąłem  taką  decyzję,  uważam,  że  ona  jest  dobra  dla  zespołu  i  zrobimy  wszystko,  żeby  jutro  wygrać  to  spotkanie,  żeby  zaodowolić  kibiców  i  dobro  reprezentacji  Polski  jest  dla  mnie  najważniejsze.
MICHAŁ PROBIERZ:  I  jeszcze  raz  dziękuję  mu  za  te...
MICHAŁ PROBIERZ:  Jestem  dobry?
MICHAŁ PROBIERZ:  Dziękuję  mu  za  te  lata,  które  był,  bo  na  dzień  dzisiejszy  się  pożegnał  z  kadrą,  ale  życie  przynosi  różne  scenariusze.
Prowadząncy:  To  było  ostatnie  pytanie.
Prowadząncy:  Bardzo  Państwu  dziękujemy.
Prowadząncy:  Dziękuję  bardzo.
Prowadząncy:  15  minut  treningu  będzie  dla  Państwa  otwarte.